Sporządzam, weryfikuję i negocjuję umowy tak, aby były jasne, wyważone i skuteczne prawnie. Dobra umowa to nie ta najdłuższa — to ta, która rozsądnie rozkłada ryzyko, przewiduje, co może pójść nie tak, i nadal pozwala domknąć transakcję. Reprezentuję klientów przez całe negocjacje, pilnując zgodności warunków z celami biznesowymi.
Większość sporów gospodarczych rodzi się na etapie pisania umowy — nieostre pojęcie, brak klauzuli wyjścia, nierealny termin. Staranna redakcja i uczciwe negocjacje to najtańsze ubezpieczenie od procesu, jakie można kupić.
Kancelaryjne doświadczenie w redagowaniu umów połączone z praktyką sporową — wiem, jak umowy przegrywają w sądzie.
Dwujęzyczna redakcja oraz doradztwo w wyborze prawa właściwego i jurysdykcji między Polską, Szwajcarią i UE.
Od dwustronicowego NDA po umowę ramową regulującą lata współpracy — dopasowuję głębokość pracy do stawki transakcji.
Tak — weryfikacja przed podpisaniem to jedna z najczęstszych i często najcenniejszych rzeczy, jakie robię. Napisz do mnie z dokumentem i terminem; od razu powiem, czy termin jest realny i na czym skupi się analiza.
Jeśli sobie tego życzysz — tak: albo jawnie, negocjując w Twoim imieniu, albo w tle, przygotowując Twoje stanowiska i weryfikując każdą wersję, podczas gdy Ty prowadzisz relację. Oba modele działają; wybieramy ten, który pasuje do transakcji.
Tak — piszę po polsku i angielsku, w tym wersje dwujęzyczne w dwóch kolumnach, i dbam, by umowa jasno wskazywała, która wersja językowa ma pierwszeństwo. Ta jedna klauzula uratowała więcej transgranicznych relacji, niż się powszechnie sądzi.
Rzadko. Wzór to pozycja otwarcia, nie oferta ostateczna — nawet duzi kontrahenci rutynowo akceptują rozsądne, dobrze uargumentowane zmiany. Sztuką jest wiedzieć, o które klauzule warto walczyć, a które są standardem.